Top Module Empty

"Banalny wiec jest moral tej krótkiej opowiesci - Nie wszystko jest złotem co się z wierzchu swieci" ... Liroy

Sondy

Czy w Polsce istnieje powszechny spisek sił zła? Czy polską rządzą układy?
 
Czy słynnym "Układem" powinien zająć się ...
 

Gościmy

w sumie było u nas osób:


Obrona Konieczna arrow Obrona Konieczna
Obrona Konieczna - strona 1 Drukuj Email
Wpisał: Przemek co się PiS nie boi   
21.07.2006.
Spis treści
strona 1
strona 2
strona 3
strona 4
strona 5
strona 6
strona 7
strona 8
strona 9
strona 10
strona 11
strona 12
strona 13
strona 14


            Chciałbym teraz omówić propozycje jakie się pojawiały w związku z poszerzeniem granic obrony koniecznej. Zacznę od pomysłu Senatora Smotkunowicza który byl jak sam stwierdzil poniekąd powieleniem projektu AWS z lat poprzednich. Jest on mniejwięcej zbieżny z pomysłem Ziobro i sędziego Kryźe, który został nagłośniony medialnie 15.07.2006 roku, pozwole sobie zacytować krótki wstęp do art. Zawartego na Onecie:

„Kodeks karny czeka radykalna zmiana: broniąc się przed bandytą w domu, nie poniesiemy kary, jeśli przestępcę zranimy albo nawet zabijemy - informuje "Dziennik", relacjonując projekt Ministerstwa Sprawiedliwości.”

W moim mniemaniu powinno to brzmieć nieco inaczej

„Kodeks karny czeka radykalna zmiana: będzie mozna bezkarnie zamordować człowieka jeżeli będziemy świadomi co do faktu że nam nie zagraża tylko dlatego, że znajduje się na naszej posesji. ”

Czyli jak to często ujmuje Szanowny Pan Prokurator Generalny miało by miejsce dozwolone prawem "okrutne niepotrzebne morderstwo człowieka który nikomu nic złego nie zrobił" .

           Skoncze natomiast na tym co zapowiadał medialnie Poseł Ziobro przed wyborami, czyli pokaże jak bardzo ten człowiek jest nieodpowiedzialny.

           Zanim jednak przejdę do projektu chciałbym wykazać jak media manipulują ludźmi, podpierając się przy tym rzekomymi opiniami profesorów. Życie Warszawy, artykuł z dnia 28.07.2004 wydanie internetowe, adres: Link do artykułu fragment:

„Zdaniem karnisty prof. Mariana Filara, w Polsce trzeba stworzyć takie przepisy, które będą stać po stronie ofiar przestępstw. - Obrona jest naszym świętym prawem. Przepisy powinny jej sprzyjać. I za obronę konieczną, i za
przekroczenie jej granic sąd nie powinien nikogo karać - uważa prof. Filar.”

           Jest to opinia przesdtawiona na koncu artykułu i czytelnik odnosi wrażenie, że wybitny profesor prawa popiera takie rozwiąznie, jednak gdy się spojrzy do opini sporządzonej dla kancelarii senatu przez Profesora Filara dotyczącej właśnie tej nowelizacji to na dzieńdobry przeczytamy:

„1. Wedle mej oceny projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz ustawy - Kodeks postępowania karnego wyraźnie wpisuje się w nurt myślenia populistycznego. Sprowadza się ono do prób regulacji określonych zagadnień w sposób odpowiadający (by nie powiedzieć "schlebiający") aktualnym nastrojom opinii społecznej i uzasadniany argumentami ewidentnie demagogicznymi, mającymi jednak szansę trafienia do niezbyt zorientowanych w szczegółach regulacji prawnych i ich implikacjach obywateli. Klinicznym przykładem był tu zgłaszany w swoim czasie postulat jednej z pań senator, iż odpowiedzialności karnej nie może podlegać ten, kto przyjmuje pod dach płaczące dziecko (w domyśle - bite przez okrutnego ojca, molestowane seksualnie itp.). Brzmi to bardzo dobrze, kogóż bowiem nie wzrusza los płaczących dzieci, tylko z prawnego punktu widzenia po prostu nic nie znaczy! Metodologia taka sprowadza się do prostej tezy - "ludzie tego chcą, a więc tak ma być i basta!". Argumentacja tego rodzaju była ostatnio eksploatowana m.in. podczas dyskusji o karze śmierci.
Legislacja prawnokarna to jednak, niestety, rzecz zbyt złożona, by oprzeć ją można było na argumencie "ludzie tego chcą".

2. Zaprezentowanej powyżej poetyki myślenia nie kryją zresztą w uzasadnieniu do projektu ustawy jego autorzy. Piszą: "jak wynika z badań OBOP 64% tych, którzy zetknęli się z przestępstwem, zamierza działać na własną rękę i w ten sposób próbować zapewnić sobie bezpieczeństwo". Cóż, 64% chce, więc nie można tego zlekceważyć. No, a nie bez znaczenia jest i to, że owe 64% promotorów zmian k.k., wedle owego "chcenia", zachowa prawdopodobnie we wdzięcznej pamięci! Rodzi się tu jednak dość kłopotliwe pytanie - a kto owym 64% zabrania bronić się na własną rękę w ramach stanu normatywnego obowiązującego obecnie na gruncie art. 25 k.k.? „

Pozostawiam to bez komentarza i przechodzę do omówienia nowelizacji.



Zmieniony ( 31.08.2006. )
 




© 2006 by www.ZbigniewZiobro.ORG by Sowiecki Agent