Miałem poczekać z tym artykułem to
momentu omawiania sądów 24 godzinnych, niestety Pan Ziobro
po raz kolejny dopuścił sie manipulacji widzami ... w programie
„Na Celowniku” emitowanym po 17 w TVP 1 , czyli
wtedy gdy oglądalność jest naprawdę duża. Sprostujmy wiec
jego wypowiedz.
fragment stenogramu z 15. posiedzenia sejmu 7 kwietnia 2006,
Zbigniew Ziobro
„Ten uderzający wzrost przestępczości nastąpił
zwłaszcza w przypadku przestępstw okrutnych, przestępstw brutalnych,
przestępstw z użyciem agresji, przestępstw, które stanowią
szczególne zagrożenie i powodują drastyczne konsekwencje dla
ofiar i osób pokrzywdzonych. Niestety, te fakty zupełnie
były pomijane i nie wywoływały żadnej refleksji wśród
większości przedstawicieli klasy politycznej oraz
twórców Kodeksu karnego z 1997 r.,
którzy mimo tej gwałtownej fali przestępczości zareagowali
na nią rozbrajaniem wałów, likwidacją wałów, bo
czym innym, jeśli nie wałem chroniącym przed falą przestępczości, jest
Kodeks karny, który powinien stwarzać organom państwa,
policji, prokuraturze, sądom doskonały instrument do walki z
przestępczością? Otóż odpowiedzią jest obniżenie
odpowiedzialności karnej w górnych granicach w przypadku 127
typów przestępstw, a Kodeks karny przewiduje około 300
typów przestępstw. Aż w 127 przypadkach nastąpiło obniżenie
górnej granicy kary. (...) Jak można to wytłumaczyć? Gdzie
tu jest choćby zdrowy rozsądek? Gdzie refleksja? Gdzie poczucie
odpowiedzialności za bezpieczeństwo ludzi, bezpieczeństwo
Polaków, bezpieczeństwo zwykłych ludzi? Niestety, tej
refleksji nie było, była tylko i wyłącznie demagogia stwierdzenia bez
pokrycia, że liczy się nieuchronność, że surowość nie ma znaczenia i że
kary należy obniżać, że trzeba być humanitarnym i dawać szanse
przestępcom. Pytam jednak: dawać szanse czyim kosztem? To jest bardzo
znamienne.(...) Podobnie jest w przypadku wymuszeń
rozbójniczych czy rozbojów. Otóż nie
wszyscy wiedzą, bo chyba nie wiedzieli tego twórcy
kodeksów karnych z 1997 r., że w Polsce w przeliczeniu na
100 tys. mieszkańców popełnia się najwięcej
rozbojów w Europie. Popełnia się tych rozbojów
więcej niż w Stanach Zjednoczonych. Kiedyś w Stanach Zjednoczonych
rozboje w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców były
przestępstwem znacznie częstszym niż w Polsce czy w innych krajach
europejskich. Amerykanie poszli jednak po rozum do głowy. Zauważyli, że
łagodzenie odpowiedzialności karnej, polityka oparta na zasadzie
resocjalizacji nieuchronnie prowadzą do wzrostu przestępczości, że
fiaskiem zakończyły się wszystkie projekty, które opierały
się na naiwnym myśleniu o humanitarnym podejściu do prawa, o
koncentrowaniu się na zasadach resocjalizacji w zakresie funkcjonowania
systemu penitencjarnego.”
W podobnym klimacie
wypowiedział się wczoraj. Wynika z tego, że Pan Ziobro uważa, iż winę
za ogromną liczbę rozbojów ponoszą twórcy Kodeksu
karnego z 1997 roku, a obniżenie odpowiedzialności karnej za
przestępstwa w rezultacie doprowadziło do pogorszenia sytuacji. Jako
przykład - bardzo często - podaje Rozboje.
Niestety podając statystyki ogranicza sie do
momentu w którym zaczął obowiązywać nowy kodeks karny. I to
jest właśnie manipulacja. bowiem jak spojrzymy na statystyki z Komendy
Głównej Policji na przestępstwa rozbójnicze to
ujrzymy cos takiego:
rok 1990 -16.217
rok 1991 -17.094
rok 1992 -17.715
rok 1993 -21.034
rok 1994 -23.574
rok 1995 -26.858
rok 1996 -26.257
rok 1997 -30.063
rok 1998 -34.225
czyli jak widać od 1990 roku wzrosło o 18, 008
A teraz spójrzmy co
się zaczęło dziać w momencie gdy kodeks zaczął obowiązywać
tj w 1998 roku.
rok 1999 - 44.775
rok 2000 - 53.533
rok 2001 - 49.862
rok 2002 - 47.808
rok 2003 - 51.688
rok 2004 - 48.636
rok 2005 - 42.150
rok 2006 - tutaj jeszcze nie ma ale jestem przekonany, że zostanie
zachowana ciagłość.
Ano to, że w momencie wprowadzenia nowego rozwiązania trend wzrostowy
liczby popełnianych przestępstw rozbójniczych uległ
zmniejszeniu, w okolicach roku 2003 ustał, o od 2004 roku rozpoczął sie
wyraźny 'trend' spadkowy, czyli jeżeli sie przyjmie za prawidłowe
rozumowanie ministra, mianowicie iż wysokość kar oraz fakt ich
zawieszania wpływa na liczbę popełnianych przestępstw to musze drogiego
Prokuratora Generalnego rozczarować. Albo człowiek nie potrafi
logicznych wniosków wysuwać, albo manipuluje ludźmi (
obrażając przy tym wybitnych profesorów). Ponieważ
wówczas wynikałoby z tego, że kodeks karny z 1997 roku
doprowadził do obniżenia liczby popełnianych przestępstw a więc spełnił
swoje zadanie więc podwyższanie kar oraz wprowadzanie sprzecznych z
konstytucją sądów 24 godzinnych jest bezcelowe i robione pod
publikę (w innym artykule zostanie omówione i wykazana
sprzeczność) .
I w brew temu co prezydent Kaczyński zasugerował w orędziu
wpływu na spadek przestępczości absolutnie nie miało Prawo i
Sprawiedliwość!
Aby lepiej zobrazować ten fakt zamieszczam wykres:
(z lewej strony jest liczba przestępstw, na dole
lata od 1990 do 2005)
I jeszcze jedna
sprawa, Pan Ziobro powiedział, że kara w zawieszeniu istnieje tylko na
papierze. Otóż nie za bardzo. Jeżeli taka osoba ponownie
popełni przestępstwo to nie dość, że otrzyma surowszą karę za kolejne
przestępstwo (recydywa) to kara poprzednia warunkowo zawieszona zostaje
odwieszona. Czyli w rezultacie doprowadzi to do bardzo wysokiego
ukarania sprawcy w przypadku recydywy. Nie ma więc ona na celu ochrony
przestępców a zapewnienie ochrony obywatelom przez okres jej
zawieszenia.
Jeżeli skazany by ten czas spędził w
zakładzie karnym to wówczas -moim zdaniem- stanowił by
jeszcze większe zagrożenie ponieważ jedyne na co wpływa odbywanie kary
w zakładzie zamkniętym w obecnych warunkach to na demoralizację
skazanego.
A tak istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że ciut
'otrzeźwieje'.
Zapraszam na forum do wyrazenia opini o ministrze, logować sie nie trzeba.