Top Module Empty

"Banalny wiec jest moral tej krótkiej opowiesci - Nie wszystko jest złotem co się z wierzchu swieci" ... Liroy

Sondy

Czy w Polsce istnieje powszechny spisek sił zła? Czy polską rządzą układy?
 
Czy słynnym "Układem" powinien zająć się ...
 

Gościmy

w sumie było u nas osób:


Obrona Konieczna arrow Czy Ziobro zabił?
Makabryczne Morderstwo Drukuj Email
Wpisał: Przemek co się PiS nie boi   
17.08.2006.

Czy minister Ziobro dokonał okrutnej zrodni? Jeżeli tak to w jaki sposób i kto padł jego ofiarą? Na te pytanie postara sie odpowiedzieć Jerzy Urban w znakomitym artykule napisanym dla tygodnika „NIE”, który za zgodą redakcji zamieściłem w serwisie.

Wbrew pozorom (humorystycznie napisany) opisuje on bardzo ważne sprawy, pokazuje jakie techniki są używane do ogłupiania społeczeństwa, proszę o dokładne zapoznanie sie z jego treścią oraz po wysunięciu wniosków skomentowanie na forum (DEBATA) .

"A Ziobro zarżnął kochankę"

Wyobraźmy sobie wybory. Marcinkiewicza diabli wzięli. Rząd dla odmiany sformował Wojciech Olejniczak, zwariował więc ze szczęścia, przez co mnie powołał na rzecznika. Wówczas ja występując unowocześniłbym instrumenty propagandy w porównaniu z latami 80., kiedy tylko gadałem, niczego nie pokazując. Na konferencję prasową przyniósłbym dziś nóż. O taki.

- To jest nóż - powiedziałbym - którym były minister Zbigniew Ziobro mógł był zarżnąć swoją kochankę. Oczywiście, jeżeli miał kochankę, co jest niezwykle prawdopodobne. Ziobro bowiem to stosunkowo młody mężczyzna. Podoba się wielu kobietom o marnym guście. Przy tym należy do partii objawiającej homofobię. Tego, czy Ziobro miał kochankę, nie wiem, ale policja sprawdza w trybie pilnym. Trwa śledztwo w sprawie. Zmierza ono do ustalenia, czy ewentualna kochanka żyje. Jeśli zaś jest martwa, to czy może została zadźgana nożem. Czy był to taki właśnie nóż i czy ewentualnie należał on do Ziobry.

Nóż, który państwu pokazuję, może kupić sobie każdy, a więc także były minister Ziobro. Zarżnąć nim człowieka, w tym także kochliwą dziewczynę, jest bardzo łatwo. Pokażę to na damskim manekinie. Minister Ziobro mógł wbić nóż, jeśli go posiadał - proszę spojrzeć - tu, w podbrzusze kochanki, jeżeli ją miał. O tak. Następnie wbity nóż mógł ciągnąć ku górze przecinając nieboraczce wnętrzności, czyli kochankę wybebeszył.

Prezentowany nóż ma ostrze o długości 30 cm. Do przebicia serca wystarczyłby byłemu ministrowi nóż o ostrzu 10-centymetrowym. Gdyby, podkreślam, gdyby Ziobro wbił nóż w serce kochanki, a była ona nie nazbyt tłusta, po przebiciu serca ostrze noża wyszłoby kochance Ziobry przez plecy na zewnątrz. Widzimy, że wystaje ono z pleców manekina.

Posiadając taki nóż były minister Ziobro mógłby także swej przypuszczalnej kochance poderżnąć gardło. Po przecięciu aorty śmierć następuje nieuchronnie. Podrzynam, osobom przesadnie wrażliwym radzę więc zamknąć oczy.

Proszę państwa, szanowni widzowie telewizyjni! Tu przede mną na stole leży połeć mięsa. Zapraszam zgromadzone na sali redaktorki i redaktorów, aby kolejno podchodzili do stołu i wbijali nóż w mięso. Ciach, ciach, proszę nie mieć oporów. Przekonacie się, jak łatwo nóż zagłębia się w tkance. Dziękuję bardzo, wystarczy, mięso jest już posiekane tak, jak mogła być posiekana ewentualna kochanka byłego ministra Ziobry.

Podkreślić jednak muszę, że prokuratura, niestety, nie posiada na razie dowodów, że coś takiego spotkało naprawdę hipotetyczną kochankę Zbigniewa Ziobry. Nie ma także dowodów, że były minister miał kochankę oraz że posiadał nóż. Ów brak dowodów o niczym jednak nie świadczy, a już na pewno nie wskazuje to, że Ziobro nie zamordował nożem z zimną krwią swej przypuszczalnej kochanki.

Proszę zasłonić okna. Wyświetlę teraz państwu fragment pierwszego filmu fabularnego naszego wielkiego rodaka reżysera Romana Polańskiego pt. „Nóż w wodzie”.

Wyświetlony fragment filmu pokazał państwu, jak łatwo pan Zbigniew Ziobro mógł się pozbyć narzędzia zbrodni, jeżeli był nim nóż, którym mógł z łatwością zarżnąć swoją ewentualną kochankę. Podsumowując: brak dowodów w postaci noża i kochanki nie świadczy o tym, że pan Ziobro nie dokonał ohydnej, krwawej zbrodni. Jak bowiem państwo widzieli, pozbycie się noża jest bardzo łatwe, trwa zaledwie dwie sekundy. Dziękuję za uwagę.

Tak wyglądałaby pozbawiona choćby jednego kłamstwa konferencja prasowa rzecznika rządu Urbana w XXI wieku. Zgodnie z wymogami współczesności ubarwiona byłaby bogatymi środkami wizualnymi. Ich stosowania nauczył mnie mistrz propagandy PiS, teraźniejszy show-minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro pokazując na konferencji prasowej 20 czerwca maszynkę do niszczenia papierów. I demonstrując, jak w parę sekund likwiduje ona każdy papierowy dowód przestępstwa.

Pokaz ten miał na celu zobrazowanie prawdy, że brak dowodów nie oznacza, iż PZU nie finansował kampanii wyborczej Donalda Tuska, ponieważ PZU ma zapewne niszczarki, a co za tym idzie w firmie tej z łatwością można się było pozbyć kompromitujących Platformę Obywatelską papierów wskazujących na finansowanie przez PZU kampanii Tuska.

Urządzony przeze mnie pokaz funkcjonowania noża, którym Ziobro mógł zabić swą kochankę, jeżeli ją posiadał, nie tylko dokładnie odtwarza tricki propagandowe stosowane przez mistrza tej sztuki ministra Ziobrę. O wiele ważniejsze jest to, że mój pokaz noża tnącego manekin i mięso obrazuje sposób myślenia i działania prokuratora generalnego IV RP. Jest on następujący: winien jest każdy, kogo my wyznaczymy winowajcą. Brak dowodów winy nie ma znaczenia dla publicznych osądów, gdyż tylko tego dowodzi, że przypuszczalne dowody zniszczono, ukryto, usunięto. Wystarczy udowodnić, iż było to technicznie wykonalne.

Tym sposobem każdy może chodzić jako desygnowany przez ministra sprawiedliwości morderca, złodziej, defraudant. Podkreślam słowo chodzić, gdyż nie siedzieć. Na razie.


PS Udało nam się ustalić, że billboardy PZU pokazujące wariatów na drogach wisiały tak długo, jak opiewała umowa, co dokumentują ich fotografie z datami. A więc nie zdejmowano ich, żeby wariatów zastąpić Tuskiem. W PZU - wedle naszej niezłej wiedzy - nie niszczono dokumentów. Ziobro więc z takim samym brakiem sensu mógł zabawiać publiczność maszynką do kawy lub wibratorem do pochwy.


Zapraszam do wyrażenia opinii na temat ministra:
Napisz nową
Przeczytaj opinie innych
Zmieniony ( 24.08.2006. )
 




© 2006 by www.ZbigniewZiobro.ORG by Sowiecki Agent