Czy Miłościwie Nam Panujący wybitny prawnik Zbigniew Ziobro wrażliwy na ludzką krzywdę i przestrzegający zasad prawnych zamierza na podstawie art. 60 ust.1 Kodeksu Postępowania Karnego z urzędu wszcząć śledztwo przeciw działaczowi partyjnemu podniesionemu do rangi Premiera RP Jarosławowi Kaczyńskiemu za niezwykle bezczelne pomówienie tj. popełnienie przestępstwa z art. 212 ust 2. Kodeksu Karnego obecnie urzędującego I prezesa Sądu Najwyzszego?
Chodzi o jego wypowiedź, w której stwierdził on (‘Premier’), iż Gardocki jako Prezes SN to nieporozumienie ponieważ należał do PZPR do roku 1989r. czyli poprzez kłamliwe stwierdzenie naraził najważniejsza osobę w polskim sądownictwie na utratę zaufania NIEZBĘDNĘGO do piastowania tego stanowiska! A wypowiedź jest kłamliwa gdyż Lech Gardocki zrezygnował z członkostwa w PZPR w dniu 18 grudnia 1981 roku po wydarzeniach z dnia 13 grudnia 1981 roku czyli po wprowadzeniu stanu wojennego.
Słowa wypowiedziane przez Jarosława K. są o tyle zdumiewające że przecież to w jego rządzie na stanowisku Vice Ministra Sprawiedliwości przebywa sędzia Andrzej Kryże, który należał do PZPR do samego końca a na swoim koncie ma między innymi wyrok na Bronisławie Komorowskim za „zorganizowanie w Warszawie 11 listopada 1979 obchodów Święta Niepodległości oraz "publiczne okazywanie lekceważenia Narodowi Polskiemu" poprzez wypowiadanie twierdzeń, że Polska nie jest niepodległa. Część środowiska prawniczego (m. in. były I prezes Sądu Najwyższego Adam Strzembosz) twierdzi, że Kryże jako przewodniczący Wydziału IV Sądu Okręgowego w Warszawie organizował usuwanie sędziów wydających łagodne wyroki wobec działaczy podziemnej opozycji. Faktem jest, że po objęciu przez Kryżego kierownictwa Wydziału część pracujących w nim sędziów opuściła Wydział, a orzecznictwo w stosunku do działaczy podziemnej opozycji uległo zaostrzeniu.” (wikipedia)